Sunday, November 15, 2015

cd. match #6

Poprzedniego posta pisałam w nocy o 23.30. Od tamtego czasu dużo już zaszło.
Rodzinka odezwała się do mnie tej samej nocy - ok. 2. Pytali czy chcę z nimi rozmawiać. I tak po 10 minutach już byłam na skype. Pierwsze wrażenie - ile oni mają pozytywnej energii !!
Po pół godziny z milionem myśli w głowie skończyliśmy i poszłam spać.
Następnego dnia napisałam do nich maila z podziękowaniem za rozmowę i kilkunastoma pytaniami. Pytań tak dużo ponieważ jak pisałam - z biegu zgodziłam się na rozmowę, było późno - więc nie byłam aż tak dobrze przygotowana.
I od niedzieli była CISZA. I już naprawdę traciłam wiarę. Bo jak to jest, że ludzie którzy mi się podobają - nie odzywają się wcale?
W środę napisałam do nich ponownie, czy dostali mojego maila itp. I tu niestety dalej cisza.
W czwartek już zrezygnowana - bo przecież rodzinka siedzi mi na profilu i blokuje go - zadzwoniłam do biura w Warszawie. Tam dostałam informację, że napiszą do Bostonu i dowiedzą się co i jak.
I w końcu moje czekanie się skończyło. W piątek dostałam maila od HF, że byli zajęci ale na weekend chcą ze mną porozmawiać.
I tak oto wczoraj ponownie był skype !!
Jestem zachwycona. Rodzina cudowna - młodzi rodzice, niewiele starsi ode mnie. Oglądamy nawet te same seriale :)
Dzisiaj ponownie skype - tym razem z dziećmi.

Życzcie powodzenia :)

See Ya & Love Ya :)

1 comment:

  1. Brzmi cudownie! Może to będzie Twój PM? ;)
    Trzymam kciuki!

    ReplyDelete